piątek, 7 grudnia 2012

Start


Zapraszam na przygodę - podróż przez książkę, ze mną jako przewodnikiem.
Niedawno dostałem do ręki książkę "Gej w wielkim mieście". Jak to zwykle ktoś znajomy mi ją polecił i jednocześnie pożyczył, więc postanowiłem - dlaczego nie - wziąć i przejrzeć. A to była zdaje się rocznica jej publikacji. Potem poleżała parę dni, aż wreszcie otworzyłem. Zacząłem zwyczajnie, od wprowadzenia autora i od razu zrobiło mi się jakoś swojsko.

W tym wprowadzeniu przeczytałem, że Autor zwyczajnie siadł pewnego razu i zaczął pisać bloga. Poczułem taki sam impuls i stwierdziłem, że zrobię dokładnie to samo: Siadłem i postanowiłem założyć bloga, w którym będę się dzielił wrażeniami z książki - jakoś tak rozdział po rozdziale. I też nie wiem, czy będzie to ktokolwiek czytał, i czy tak naprawdę będę to pisał, no ale jak ma być przygoda - to przygoda. :-)
Potem jeszcze napisałem spontanicznie maila do Autora zupełnie nie wiedząc co z tego wyniknie. Traf chciał, że Mikołaj odpisał, ja mu się wygadałem, że niby bloga zakładam, no to już klamka zapadła. Teraz już muszę coś zacząć pisać...

Na sieci jest jak zwykle wiele recenzji, streszczeń, opinii jakichś specjalistów od literatury i zawodowych krytyków. Szczerze mówiąc wiem że są, ale ich nie będę czytał. Ja chcę pisać co samo mi przyjdzie do głowy, jakbym opowiadał książkę jakiemuś kumplowi. Tak sobie przynajmniej wyobraziłem. Nawet jeszcze nie wiem, czy mi się bardzo spodobała, hehe… 
No i jeżeli ktoś nie chce spoilerów, to niech uważa, bo przecież mam zamiar komentować, więc treści przygód naszego małego bohatera nie mam zamiaru ukrywać. Ale też nie będzie to streszczenie, spokojnie. Zamierzam się po prostu dobrze się bawić, czego i Wam życzę :-) 

PS: I pamiętajcie, nic tu nie jest na poważnie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz